Staliście kiedyś w sklepie przed półką z winami i zachodziliście w głowę jakie by tu wino wybrać? Nawet jeśli jest to market, który wydał gazetkę, zazwyczaj niewiele jest z niej korzyści. Widzieliście kiedyś, aby ktoś w sklepie napisał „wino kwaśne, bez wyrazu, ogólnie beznadziejne”? To byłby oczywiście strzał w kolano. Na dobrą sprawę kierujemy się wyborem używając kryteriów „kolor”, „region” i „cena”. Oczywiście z czasem każdy buduje sobie listę win ulubionych, ale zawsze patrząc się na półkę win coś kusi, aby spróbować kolejne. I zawsze stoimy przed dylematem czy trafimy na „perełkę” czy na wino, o którym lepiej jak najszybciej zapomnieć.

Czy mieliście podobny dylemat myśląc czy warto iść do jakiejś restauracji? Tu sprawa jest może prostsza, bo liczba restauracji jest zdecydowanie mniejsza niż win, ale mimo wszystko wybór też jest spory, restauracji ciągle przybywa, a ich poziom jest również bardzo różny. Tu również nie zawsze to co drogie jest dobre, warto więc wiedzieć co i gdzie smacznego można zjeść, a jakie miejsca omijać szerokim łukiem.

Postanowiłem ułatwić nieco życie miłośnikom jedzenia, wina i szkockich trunków i opisywać moje doświadczenia z degustacji różnych win, whisky oraz z wizyt w trójmiejskich (przede wszystkim) restauracjach. Blog to oczywiście moja subiektywna ocena, każdy człowiek ma inny gust i może mieć odmienne zdanie na temat tego co mu smakuje. Jeśli jednak dzięki moim opisom traficie na coś wyjątkowego, co wzbudzi wasz zachwyt, będzie to dla mnie dowód, że prowadzenie tego bloga ma sens.

Zastrzegam też dla jasności, że żaden wpis nie będzie reklamą sponsorowaną przez wychwalany sklep czy restaurację. Blog jest całkowicie niezależny, kieruję się w nim jedynie własnym gustem.